Wygrana z rezerwami Górnika Zabrze
W 31. kolejce III ligi śląsko-opolskiej bielszczanie zagrali z rezerwami Górnika Zabrze.
Górnik Zabrze II - BKS Stal 0:2 (0:0)
Bramki:
0:1 Zdolski (67') - z rzutu karnego
0:2 Szumilas (75')
Żółte kartki: Rutkowski - Karcz, Dzionsko
Czerwone kartki:
Rutkowski (41') za drugą żółtą
Łuczak (56') za kopnięcie bez piłki
Górnik II: Kasprzik, Słodowy, Otwinowski, Gancarczyk, Król (76. Caliński), Bartusiak, Przybylski (46. Cerimagić) (61. Hojka), Rutkowski, Nowak, Łuczak, Piasecki (87. Papis)
BKS Stal: Kozik, Dzionsko, Sornat, Dancik, Zdolski, Iskrzycki (68. Szumilas), Czaicki, Sobala (81. Wójcik), Karcz (84. Rucki), Brychlik (87. Caputa), Wiśniewski
Spotkanie rezerw Górnika z bialską Stalą kończyło 31. kolejkę w III lidze śląsko-opolskiej. Wszyscy najgroźniejsi rywale podopiecznych trenera Rafała Góraka odnieśli w sobotę zwycięstwa, stąd bielszczanie, nie chcąc stracić trzeciego miejsca na rzecz Ruchu Zdzieszowice musieli w Zabrzu wygrać. Początek spotkania należał jednak do gospodarzy, którzy raz po raz próbowali stworzyć zagrożenie pod bielską bramką. Strzały Wojciecha Króla czy Wojciecha Łuczaka były jednak bardzo niecelne. Bielszczanie pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 10. minucie, gdy lewą stroną pobiegł Przemysław Brychlik i dośrodkował do Kamila Karcza. Ten uderzył z powietrza, jednak niecelnie. Odpowiedź gospodarzy przyszła pięć minut później. Do prostopadłej piłki doszedł Król, jednak źle przyjął sobie piłkę i uprzedził go Juraj Dancik. W 21. minucie żółtą kartką upomniany został Michał Rutkowski, który dwadzieścia minut później zobaczył drugie "żółtko" i w konsekwencji czerwoną kartkę. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy bielszczanie mogli wyjść na prowadzenie, jednak wychodzącego sam na sam Brychlika na 30 metrze uprzedził... bramkarz Górnika, który dalekim wyjściem za pole karne uratował swój zespół przed stratą bramki.
Druga połowa rozpoczęła się od dobrej szansy Filipa Wiśniewskiego, który z kilku metrów oddał strzał w trudnej stuacji, ale instynktownie obronił Grzegorz Kasprzik. Grając w osłabieniu Górnik cofnął się do obrony i próbował kontratakować. Bielszczanie starali się konstruować akcje w ataku pozycyjnym, ale niewiele im wychodziło. W 56. minucie z boiska został wyrzucony Wojciech Łuczak, który za kopnięcie Brychlika bez piłki został ukarany czerwoną kartką. Od tego momentu zabrzanie grali w dziewiątkę! To nie był jednak koniec zabrzańskich problemów, gdyż kilka minut później z powodu kontuzji boisko musiał opuścić wprowadzony w drugiej połowie Armin Cerimagić. Górnik dzielnie się bronił, ale przewagę optyczną zyskiwali goście. W 67. minucie wbiegającego w pole karne Kamila Karcza sfaulował Król, a sędzia nie wahał się wskazać na rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się Damian Zdolski. W 75. minucie bielszczanie podwyższyli prowadzenie. Pięknym dośrodkowaniem z prawej strony popisał się Ariel Dzionsko, a zamykający akcję z lewej strony Wojciech Szumilas strzałem głową pokonał Grzegorza Kasprzika. Choć do końca spotkania był jeszcze kwadrans, ani jednym ani drugim nie udało się zdobyć już gola, a bielszczanie do tabeli zapisali kolejne trzy punkty.







